BŁOGOSŁAWIONA.

BŁOGOSŁAWIONA.

Ledwie słychać skrzypeczne brzęki,
Jakieś ci głosy, jakieś piosenki.
Niby słyszane i niesłyszane,
Jakby na ciszę wiejską rozwiane.
Coś jakby pszczoły lecące z miodem,
Coś jakby strumień co szemrze spodem.
Coś jakby wietrzyk, co w krzaki dmucha,
Coś jakby dzwięczny z kaplicy dzwonek.
Kiedy się ledwie rozbrzyzga dzionek,
i pociemniałe oświeca krzaki.
Gdzie zmokłe rosą budzą się ptaki.
Szczęśliwa słucha i zadumana.
Pochyla czoło, zgina kolana,
i jak porzeczna, cicha Lilija.
Woń niebios wieje Zdrowaś Maryja.
Zdrowaś Maryja, Panno, Pan z Tobą.

Lenarłowicz (1822-1893)

Post Author: Agnieszka Zemczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *