Przypowieść o maju

Przypowieść o maju

Maju mój…
Coś Matkę Bożą w Fatimie witał na ziemi
Co widzieć się chciała z pastuszkami swymi. Maju mój…
Coś krwią świętych splamiony
Święty Stanisławie, Andrzeju, Janie Pawle II, Janie Nepomucenie
Bądź pochwalony!

Co dajesz światu kapłanów świętych
Co młode dziecko z Chrystusem witasz Gdy Go przyjmuje do ust uśmiechniętych Maju mój…
Mówię słowami, a piszę tuszem… Kiedyś też byłem mały
Pierwszą Komunię z Twych rąk przyjmowałem W Ciało Chrystusa się wpatrywałem… Święty Kapłanie ile sił Ci trzeba
By podnieść Chrystusa- wysoko- Do nieba! Bądź pozdrowiony!

Maju mój…
Co zboże wyciągasz ku niebu młode
Co Matkę Boską w litanii pozdrawiasz
Co deszczem ciepłym ziemi dajesz wodę
Ile radości swym pięknem sprawiasz
Gdy w pieśniach swych Matkę wychwalasz radośnie Prośby przed tron Jej zanosisz wzniosłe!
„O Lilijo nieskalana wśród niebiańskich tchnień Uproś dla mnie łaskę Pana na mej śmierci dzień…” Maju mój…

                                      GRAND – parafianin

Post Author: Agnieszka Zemczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *