„Zdrowaś bądź Maryja…”

„Zdrowaś bądź Maryja…”


W grudniowe mroź
ne poranki

Świecą drogami w rączkach kaganki

Skrzypi śnieg pod ciężaru stopą

Idą dzieci na roraty z ochotą

Piękna grudniowej aury sceneria

To już tradycja!  Nie reżyseria

Nie teatr, nie bajka, lecz życie!

Wstają by  iść do kościoła o świcie

„Zdrowaś bądź Maryja…” uczyła mnie mama

Ta pieśń  do dzisiaj mi  w głowie została

Nieraz ją pewnie sama śpiewała

By mnie  Maryja drogę wskazała

Święta Barbaro! Co górników strzeżesz

Razem tam z nimi w głąb ziemi jedziesz

Rozświecaj karbitką życia nasze drogi

Byśmy szli po nich z sercem bez trwogi!

„Czekam na Ciebie Jezu mój mały”

Czekam wytrwale przez Adwent cały

Czekam na życie, które się narodzi

Czekam na miłość Ciągle nie przychodzi

Cierpliwym być trzeba! Adwent tego uczy…

Zaglądnij w nim lepiej w głąb Twojej duszy

Przynieść Jezu miłość – bo bez niej My sami 

„O Najświętsza Maryjo módl się dziś za nami…”

                                                       GRAND
(Parafianin)

Post Author: Agnieszka Zemczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *